Tak, mycie auta w deszczu ma sens, ale nie dlatego, że sam deszcz skutecznie je umyje. Opady zmiękczają brud, natomiast właściwe mycie usuwa sól drogową, błoto i osad, które mogą długo pozostawać na lakierze. Największą korzyść daje połączenie mycia z woskowaniem, szczególnie na myjni bezdotykowej.
Dlaczego deszcz może sprzyjać myciu auta?
Wilgoć zmiękcza zaschnięte zabrudzenia, dzięki czemu łatwiej je spłukać i rozpuścić środkami myjącymi. Dotyczy to zwłaszcza błota oraz osadów po mokrej jezdni. Deszczowa aura ogranicza też szybkie wysychanie wody i chemii na karoserii, więc ryzyko powstawania zacieków jest mniejsze niż podczas mycia w pełnym słońcu.
Nie należy jednak traktować deszczu jako darmowego płukania. Woda opadowa może zawierać pyły i inne zanieczyszczenia, a sama nie usuwa dokładnie soli drogowej. Zimą oraz po jeździe po mokrej, posypanej solą drodze szybkie umycie samochodu ma sens przede wszystkim jako ochrona lakieru i elementów karoserii.
Najważniejsze korzyści z mycia podczas opadów to:
- Zmiękczenie brudu – wilgoć ułatwia usunięcie zaschniętego błota.
- Spłukanie soli drogowej – ograniczasz czas kontaktu agresywnego osadu z karoserią.
- Lepsze działanie chemii – środki myjące nie wysychają tak szybko jak podczas upału.
- Mniejsze ryzyko zacieków – chłodna, pochmurna pogoda sprzyja równomiernemu spłukiwaniu.
Jak myć auto, gdy pada?
Na myjni bezdotykowej zacznij od dokładnego spłukania największych zabrudzeń. Strumień wody powinien usunąć luźne błoto, piasek i sól, zanim użyjesz programu mycia zasadniczego. Kieruj go szczególnie na progi, nadkola, dolne partie drzwi i tył samochodu, bo tam osadza się najwięcej zanieczyszczeń z drogi.
Po spłukaniu zastosuj chemię myjącą zgodnie z instrukcją stanowiska, a następnie dokładnie usuń jej pozostałości. Nie pomijaj końcowego programu ochronnego. Kolejność działań, która zwykle sprawdza się w deszczowy dzień, wygląda tak:
- Spłukiwanie wstępne – usuń błoto, piasek i sól z całej karoserii.
- Mycie zasadnicze – nanieś środek myjący i spłucz go bez pozostawiania osadu.
- Woskowanie – nałóż warstwę ochronną, która ograniczy przywieranie brudu.
- Płukanie końcowe – usuń resztki chemii i pozwól wodzie swobodnie spłynąć.
Woskowanie ma w deszczu szczególne znaczenie. Warstwa hydrofobowa sprawia, że krople łatwiej spływają z lakieru, zabierając ze sobą część drobnych zanieczyszczeń. Nie zastępuje to kolejnego mycia, ale może opóźnić ponowne osadzanie się brudu i soli.
Kiedy mycie w deszczu nie ma sensu?
Odkładanie wizyty na myjni jest rozsądne, gdy trwa ulewa, a po drodze czeka Cię przejazd przez głębokie kałuże lub błotnisty odcinek. Samochód szybko się wtedy zabrudzi, więc efekt estetyczny będzie krótkotrwały. Nie oznacza to jednak, że mycie jest całkowicie bezcelowe, jeśli chcesz usunąć sól lub inne agresywne osady.
Uważaj także na temperaturę bliską zera. Woda może zamarzać na uszczelkach, zamkach i elementach nadwozia. Przy mrozie mycie wymaga większej ostrożności, a przy silnie ujemnej temperaturze lepiej je odłożyć, chyba że korzystasz z warunków pozwalających na szybkie odprowadzenie i osuszenie wody.
Mycie auta w deszczu jest więc rozsądną profilaktyką, gdy chcesz usunąć sól i błoto, a nie tylko poprawić wygląd samochodu na kilka godzin. Najlepszy efekt uzyskasz po dokładnym spłukaniu i woskowaniu. Jeśli jednak po wyjeździe od razu trafisz na błotnistą drogę, zabieg może być nieopłacalny z punktu widzenia estetyki.